niedziela, 20 listopada 2016

Mana'o

Mana'o - nieposkromiona.

Znowu zauroczyłem się dolnośląskimi, a konkretnie wrocławskimi klimatami.
Przyznaję to miasto ma w sobie coś przyciągającego. Pewien urok i magnetyzm.
Nie od dziś wiadomo, że klimat miasta tworzą ludzie w nim mieszkający, odwiedzający, pracujący...

Mimo panującej deszczowej pogody sobotni wypad do tego miasta był bardzo udany. To zasługa Jej. Drobnej ,interesującej istoty, Mojej Mana'o. Miło spędziliśmy czas razem odwiedzając miłe mojemu, ale jak się okazało również jej sercu miejsca.Powrót do przeszłości? Nie. Mocny początek nowej historii. Ciekawa rozmowa przy filiżance gorącej czekolady w jednej z lokalnych cukierni, solidne klapsy na goły tyłek w kroplach padającego deszczu chłodzącego piekące pośladki. Ulotne chwile, które pozostaną w pamięci na dłużej.
Powoli wszystkie elementy układanki zaczynają znów idealnie pasować do siebie.


piątek, 11 listopada 2016

Rozmowa ...

Ani razu nie dałeś mi odczuć, że chcesz spędzić wieczór beze mnie, mimo moich humorów.
Łatwo odesłać sukę gdy ma tzw humor,zły dzień ...  
A czy to samo robimy ,gdy nasza żona,dziewczyna,przyjaciółka przeżywa to samo?
Najczęściej nie.
A czym różni się suka od nich?
Jestem tylko suka do tresury,poniżania.
Facet ma żonę ,kochankę i sukę.
Hmm ...
Fajny i wygodny układ. Wybacz ironię.
Z żoną się sexi,z kochanką też. Z obiema wymiana sms,maili,prezentów itp.
Suka dostaje rozkaz,wpierdol,rżnięcie.
“Żegnam do następnego razu.Masz czekać na rozkaz!”
Tzn. Spotkać się z kimś raz w m-cu, dostać lanie, poniżanie, brak seksu,czułostek, rozmowy, i moc lizać te rany do następnego podobnego spotkania.
Tak funkcjonuje większość znanych Mi suk …
Suka” . Nie cierpię tego słowa. Wolę uległa kobieta, "mała”, "mysza”,czy zwyczajnie su.
Większość suk z czasem kapituluje,nie dając rady. Ten chłód takiej relacji zabija,świadomość że jesteś na szarym końcu listy. Tak naprawdę nic nie znacząca  spermopijka,dupa do chłosty.
Ok. Widocznie to trzeba przejść, przeżyć na własnej skórze, żeby pojąć pewne rzeczy.
Ja do tego w każdym razie  podchodziłam świadomie - chciałam tylko zebrać razy, i zniknąć tej osobie z horyzontu. Gdybym potrzebowała czegoś więcej, albo poczuła, że takie działanie przynosi mi więcej szkody niż pożytku, zawsze mogę spróbować poprosić o coś więcej. Jeśli nie w tym samym miejscu, to winnym. Wszystko to kwestia świadomych wyborów i godzenia się na to czym/kim chce się być.
Widzę, że jesteś w szoku;) Ty? Prawie weteran;)
Hmm …
Nie ukrywam, że zdarza Mi się być wrednym skurwysynem. Ty też przekonałaś się na własnej skórze,ale …
Nie potrafię tak wyrafinowanie, lodowato. Może to słabość, może tracę przez to dużo …
Lubiłam Twoje skurwysyństwo jak to określasz. Nieraz miałam łzy w oczach, ale …
Ty cały czas ewoluujesz. To dobrze. Cieszę się, że kiedyś Cię spotkałam, służyłam i się przy Twym boku spełniałam. Miłe wspomnienia.
...