czwartek, 11 września 2014

Na południu ...

Ostatnie posty, których autorką jest sasha nie brzmią optymistycznie. Nie ukrywam,że nie jest "różowo". Przeprowadzka na południe kraju, nowe otoczenie, nowi ludzie i sytuacje ... Ciało w jednym miejscu,a myśli błądzące gdzieś daleko .Jednym słowem,to co miało dodać Nam obojgu skrzydeł,brutalnie je podcięło,przynajmniej  Mnie.Ktoś zarzuci Mi ,że znów skrzywdziłem niewinną uległą,zawiodłem jej zaufanie,wykorzystałem i  rozglądam się za nową zdobyczą.Tak można wnioskować czytając ostatnie posty . Stary,zły Leo powrócił.Nic mylnego. Jestem z sashą i nadal będę.Aklimatyzacja musiała chwilę potrwać,tym bardziej,że przebiegała nie do końca na moich zasadach.Powoli oboje zaczynamy nowy rozdział w życiu, tym codziennym, jak również klimatyczno-towarzyskim.

niedziela, 24 sierpnia 2014

Chlosta dobra na wszystko :))

Właśnie tego mi brakowało. Pan wiedział,że od kilku dni chodzę wkurzona na cały świat i tylko porządny wpierwnicz może te nerwy stłamsić.
Leniwa niedziela bez większych planôw,zapowiadała się,że spędzimy ją w domu lub ew.wyskoczymy na miasto posluchać brzędolenia koncertòw,ktòre odbywaja się z okazji końca wakacji"(...)
Wybraliśmy się z Panem na spacer,choć nie,źle napisałam to Pan "wyrwal" mnie prawie siłą z domu. Mi się nie chciało. Wolałam siedzieĉ na kanapie i patrzeć w sufit... Wyszłam z domu troche zła,że Pan chciał iść pochodzić,te kaprysy dominujacego;) Poszliśmy na działke,tam przynajmniej jest spokoj,mozna spokojnie porozmawiac bez swiadkow. Gdy padlo polecenie"zajmij odpowiednia pozycje juz wiedzialam co sie szykuje. Wkoncu jeszcze kilka godzin,dni temu swoim zachowaniem wrecz prosilam sie o wychlostanie mi porzadnie tylka. No troche nie spodziewalam sie,az tak szybkiej reakcji. Gdyby jeszcze byly same klapsy to bym jeszcze to jakos przezyla,ale gdy zobaczylam w Jego rece pas,juz nie bylo mi tak wesolo. Prosilam,wrecz blagalam Pana,by byly tylko klapsy,ze sie poprawie itp,ale widocznie Pan juz za dobrze zna swoja su... Pierwsze razy nie bolaly az tak bardzo,ale juz kolejne... Moj tylek odzwyczail sie od klapsow,a co dopiero od pasa,czy innych narzedzi,ktorych na szczescie(?) nie bylo pod reka... Pas raz za razem spadal na moj tylek,z amoku,w ktorym bylam wyrwalo mnie Pana pytanie czy wytrzymam to dla Niego czy mam dosc? Hmm chwile sie zastanawialam nad odpowiedzia. Wpierw chcialam odpowiedziec,ze mam dosc,bo tak bylo... Lecz gdy spojzalam na Niego,wiedzialam,ze chce,mimo bolu wytrzymala jeszcze.... Przelozylam sie przez fotel,wypielam tylek,to byla moja odpowiedz.... Pan wzial zamach po czym jeszcze kilka razy zdzielil swoja su po czerwonym i piekacym juz tylku. Byl bardzo zadowolony,ze sie nie poddalam,a ja ze zrobilam to dla Niego. Oboje uznajemy ten dzien i ten wypad za baaaardzo udany:))))
Uwielbiam ogladac slady naswoim ciele,mimo ze szybko schodza nawet te po chloscie. ;))