czwartek, 11 września 2014

Na południu ...

Ostatnie posty, których autorką jest sasha nie brzmią optymistycznie. Nie ukrywam,że nie jest "różowo". Przeprowadzka na południe kraju, nowe otoczenie, nowi ludzie i sytuacje ... Ciało w jednym miejscu,a myśli błądzące gdzieś daleko .Jednym słowem,to co miało dodać Nam obojgu skrzydeł,brutalnie je podcięło,przynajmniej  Mnie.Ktoś zarzuci Mi ,że znów skrzywdziłem niewinną uległą,zawiodłem jej zaufanie,wykorzystałem i  rozglądam się za nową zdobyczą.Tak można wnioskować czytając ostatnie posty . Stary,zły Leo powrócił.Nic mylnego. Jestem z sashą i nadal będę.Aklimatyzacja musiała chwilę potrwać,tym bardziej,że przebiegała nie do końca na moich zasadach.Powoli oboje zaczynamy nowy rozdział w życiu, tym codziennym, jak również klimatyczno-towarzyskim.