poniedziałek, 21 lipca 2014

Cale długie dwa dni bez Pana:-)

Dwa całe dłuugie dni bez Pana. Oboje się za sobą stęskniliśmy. Pojechałam sobie po Nasze pociechy do ładnego miasteczka na Śląsku :-)  Oczywiście zaliczyłam dużo,dużo słońca, opalanie na działce i.... Duuuużo buziaków od dzieciaczków :-) Szkoda,że Pan nie mógł się wybrać ze mną ehh. Na szczęście nic straconego, bo pewnie jeszcze będziemy tam nie raz w odwiedziny u Naszych rodzin.
Wróciliśmy wczoraj w nocy do domu... Dzieciaki zmęczone,my także. Mimo tego wszyscy zadowoleni; dzieciaki,że są z nami w domu,a my,ze znów jesteśmy razem:-)
Kładziemy się wygodnie na materace,bo uznaliśmy,ze na nich wygodniej i więcej miejsca :D Pana ręka wędruje sobie po moim ciepłym ciałku, aż tu nagle... No tak małe łobuzy były tak stesknione, że uznały,iż dziś spią z Nami heh... I dupa,nie ma rzniecia :P Na szczęście "co się odwlecze to...." zasnelismy w czwórkę z dzieciakami miedzy nami :-)
Mam nadzieje,ze dziś juz powedrują do swoich łóżek, a my będziemy mogli zając się sobą i nadrobić te "stracone"dwa dni,bo cholernie obojgu nam tego brakuje...

piątek, 11 lipca 2014

Przekraczanie granic ...

Uwielbiam te Nasze nocne rozmowy... Leżymy sobie wtedy w łóżku wtuleni w siebie i rozmawiamy na rożne tematy.
Właśnie podczas jednej z takich rozmów,zeszlismy na temat mojej uległości.. Niby temat juz "omawiany"nie raz,ale... Pan zadał pytanie,które nie będę ukrywala,ze bardzo mnie zaskoczyło. Jestem ulegla wobec Pana i to nie podlega dyskusji. Tak jak to,ze lubię czasem stanąć po drugiej stronie bata. Ale zadane przez Pana pytanie " czy dałabym się zdominować Dominie lub kobiecie switch" wyrwało mnie z błogiego stanu,w którym już od dłuższej chwili byłam...Zasypiałam. Hmm... Długo się zastanawiałam nad odpowiedzą. W ogóle uznałam,ze bezpieczniej by było udawać,że śpię  niż...niż udzielić szczerej odpowiedzi. Pierwsza myśl " nigdy w życiu"- nie dam się dominować ani tresowac nikomu innemu niż Jemu... Ale co gdyby Pan zadał by tego odemnie? Co gdyby chciał,bym się Jej poddała, a On by się tylko temu przyglądał? Nie buntuje się, poleceniom Pana,bo wiem ze odmowa często równa się z karą. Ale w tym wypadku nie chodzi,by nie odmówić, bo boję się kary. Pan szybko się domyślił,ze to "polecenie" jest dla mnie granicą. Nigdy nie myślałam nad tym by poddać się kobiecie. Należę tylko do Pana,i to mi wystarcza. Od dawna wiem,ze Pan lubi łamać moje granice... Więc domyśliłam się,że z czasem i tę granicę będzie chciał przekroczyć. Jak sam powiedział,na wszystko jest odpowiedni czas i miejsce... Można powiedzieć ,że trochę na początku spanikowałam... Lecz,gdy przemyślałam sobie to na spokojnie,doszłam do wniosku,że to może być kolejne ciekawe, nowe doświadczenie,które mam zamiar spełnić dla Pana,ponieważ On tego chce,i dla siebie bo ... Lubię przekraczać granice,które niedawno wydawały mi się nie do przekroczenia...
Jak widać "dojrzewam",i cały czas staram się wzbogacać swoje doświadczenia,oczywiście z pomocą Pana ...